Real Madryt przygotowuje się do kolejnej zmiany na ławce trenerskiej. Według doniesień „Bilda” na liście kandydatów pojawił się nowy, zaskakujący szkoleniowiec.

Arbeloa na wylocie po słabym sezonie

Za wyniki Realu Madryt odpowiada Álvaro Arbeloa, ale najprawdopodobniej pożegna się z posadą po zakończeniu sezonu. Mimo niezłych momentów gry Real prawdopodobnie nie sięgnie po żadne trofeum. Drużyna nie wygrała Superpucharu Hiszpanii, odpadła z Pucharu Króla, pożegnała się z Champions League i ma aż sześć punktów straty do prowadzącej Barcelony w tabeli La Liga. Na dodatek Duma Katalonii dopiero dziś rozegra swoje spotkanie, mogąc powiększyć przewagę z powrotem do 9 oczek.

Arbeloa prowadził zespół w 21 spotkaniach, osiągając średnią 1,90 punktu na mecz, jednak dla Florentino Péreza to zdecydowanie za mało. Nawet nawiązanie walki z Bayernem Monachium nie wystarcza.

Hoeneß nowym kandydatem

Do grona potencjalnych następców dołączył Sebastian Hoeneß, obecny trener VfB Stuttgart. 43-latek pracuje w Stuttgarcie od kwietnia 2023 roku i ma kontrakt obowiązujący do 2028 roku. Wcześniej prowadził m.in. TSG Hoffenheim. W zasadzie to trochę niespodziewanie go przedłużył. Łączono go mocno z Bayernem Monachium.

- Praca w Bayernie? W przyszłym roku będę trenerem VfB Stuttgart. Gdybym wpadł na pomysł przeprowadzki, na pewno nie przedłużyłbym kontraktu. Nic się nie zmieniło - powiedział Sebastian Hoeneß w rozmowie z "DAZN" w kwietniu 2025 roku i pozostał w Stuttgarcie.

Jego największym sukcesem jest zdobycie Pucharu Niemiec, ale mimo stosunkowo skromnego dorobku cieszy się bardzo dobrą opinią w środowisku.

Hoeneß nie jest jedynym rozważanym nazwiskiem. W kontekście pracy w Realu przewijają się także:

  • Jürgen Klopp
  • Didier Deschamps
  • José Mourinho
  • Raul Gonzalez

Perez sam podejmie decyzję

Według hiszpańskich mediów Florentino Pérez zamierza tym razem osobiście podjąć decyzję dotyczącą nowego trenera, bez sugerowania się opiniami doradców. To efekt rozczarowania obecnym sezonem, który w Madrycie uznano za stracony – najpierw pod wodzą Xabiego Alosno, następnie Arbeloi.

Jeśli Arbeloa rzeczywiście odejdzie, będzie to kolejna zmiana szkoleniowca w bardzo krótkim czasie. Po odejściu Carlo Ancelottiego klub wciąż nie znalazł stabilizacji na ławce. Najbliższe tygodnie pokażą, kto poprowadzi „Królewskich” w nowym sezonie. W Madrycie szykuje się kolejna rewolucja, a przed nowym szkoleniowcem wielkie wyzwanie – okiełznać pełną gwiazd szatnię „Królewskich”.