W przypadku Górnika Zabrze możemy mówić o sporej pozytywnej niespodziance w aktualnym sezonie. Wysoka forma sprawia, że poszczególni zawodnicy znajdują się notesach większych klubów i tak też jest w kontekście Patrika Hellebranda, którym mocno interesują się w Turcji.

Gwiazda Górnika odejdzie?

26-latek to zdecydowanie jeden z kluczowych zawodników Górnika w aktualnym sezonie PKO BP Ekstraklasy, być może nawet najlepszy pomocnik całej ligi. Znalazł się w Zabrzu latem 2024 roku i dosłownie z marszu stał się postacią ważną w całej układance. Bez niego trener Gasparik nie widzi jedenastki. Wzrastająca forma Hellebranda spotkała się z szybką reakcją zarządu, który ogłosił w sierpniu tego roku, że udało się przedłużyć kontrakt z czeskim zawodnikiem. Nowa podpisana umowa obowiązuje aż do końca czerwca 2029 roku, co też mocno ucieszyło kibiców.

Jak przekazuje Łukasz Olkowicz z „Przeglądu Sportowego Onet” na łamach podcastu "Ofensywni" - pojawił się klub, który wyraził duże zainteresowanie Patrikiem. Mowa tutaj o Besiktasie Stambuł, a więc 16-krotnym mistrzu Turcji, który praktycznie co roku bije się o czołowe miejsca w Super Lig.

Nie wiem, czy mam dobrą informację dla kibiców Górnika Zabrze, ale chyba mogli się jej spodziewać. Patrik Hellebrand wzbudza zainteresowanie jednego takiego klubu i tu może dojść do transferu, bo klub ma kasę - Besiktas Stambuł. Mogą sypnąć i mogą go stracić. Jedyny chyba piłkarz, którego ciężko byłoby zastąpić.

Spory zarobek dla Górnika?

O tym, że Besiktas nie boi się wydawać pieniędzy, przekonała się Legia Warszawa. Jeszcze w ubiegłym roku klub ten wydał 10 milionów euro na Ernesta Muciego. Wydaje się zatem, iż kwestie finansowe nie będą w tym przypadku problemem. Czy taki transfer jest możliwy już zimą? Niczego wykluczyć całkowicie nie można, choć może być to trochę zaskakujące, szczególnie tuż po przedłużeniu umowy.

Górnik Zabrze to aktualny lider PKO BP Ekstraklasy. Patrik wystąpił w tym sezonie w 15 ligowych pojedynkach, strzelając trzy gole, a także dokładając jedną asystę. Pomocnik stanowi trzon składu prowadzonego przez Michala Gasparika i przeważnie gra po 90 minut. Jeśli do takiego odejścia by ostatecznie doszło, niezwykle trudno byłoby znaleźć zastępcę.