Radomiak Radom będzie musiał do końca sezonu radzić sobie bez jednego ze swoich kluczowych zawodników. Jak przekazał klub w oficjalnym komunikacie, Rafał Wolski nie wystąpi już w obecnym sezonie ze względu na bóle w obrębie stawu kolanowego.

Osłabienie Radomiaka!

Radomiak Radom w ostatnich trzech kolejkach praktycznie rozwiązał kwestię utrzymania w lidze. Najpierw pokonał Widzew Łódź, później na wyjeździe Wisłę Płock, a w ostatniej kolejce zanotował zwycięstwo przeciwko Lechii Gdańsk. Dziewięć punktów na przestrzeni nieco ponad dwóch tygodni sprawiło, że w tabeli Ekstraklasy Radomiak jest aktualnie na 8. miejscu z dorobkiem 43 punktów. Zważając na to, jak małe są odległości między ekipami, drużyna prowadzona przez Bruno Baltazara mogłaby się nawet "szarpnąć" w walce europejskie puchary.

Najważniejsze dla tego zespołu jest jednak pozostanie w Ekstraklasie. Nad 16. w tabeli Widzewem przewaga to siedem punktów, więc można stwierdzić, że utrzymanie jest praktycznie przesądzone. W związku z takim obrotem spraw i względnym spokojem na koniec sezonu, Radomiak zdecydował się wydać specjalny komunikat, w którym czytamy:

Rafał Wolski w ostatnim czasie występował mimo utrzymujących się dolegliwości bólowych w obrębie stawu kolanowego. Po konsultacjach ze sztabem medycznym oraz analizie stanu zdrowia zawodnika podjęto decyzję, że Rafał nie wystąpi już w obecnym sezonie.

Osłabienie bez konsekwencji?

Rafał Wolski to zdecydowanie jeden z najważniejszych zawodników Radomiaka w tym sezonie. Rozegrał 31 spotkań, notując pięć bramek i dokładając do tego dziewięć asyst. Pomocnik jest także kluczowym ogniwem w szatni, zresztą opaska kapitańska nie jest przypadkowa. Mimo dolegliwości 33-latek miał spory wpływ na wyniki Radomiaka Radom i teraz, gdy utrzymanie jest praktycznie przesądzone, może odpocząć i skupić się na następnym sezonie.

Wolski w aktualnych rozgrywkach Ekstraklasy opuścił tylko jedno spotkanie i to nie przez uraz czy też inne problemy zdrowotne. Kapitan nie mógł zagrać ze względu na żółte kartki. Przed Radomiakiem trzy bardzo wymagające starcia. Najpierw wyjazd do Krakowa i pojedynek z Cracovią, później domowy bój z Lechem Poznań, a na koniec sezonu mecz z Górnikiem Zabrze. Ale nie musi się już stresować, a to najważniejsze.