PSV Eindhoven dopięło swego i po raz kolejny sięgnęło po mistrzostwo Holandii. Świętowanie sukcesu zostało jednak przyćmione przez bardzo poważny uraz jednego z liderów zespołu.

PSV Eindhoven mistrzem Holandii

Zespół prowadzony przez Petera Bosza zapewnił sobie tytuł na pięć kolejek przed końcem sezonu Eredivisie. To już trzeci z rzędu triumf klubu i 27. w historii.

W decydującym meczu PSV pokonało FC Utrecht 4:3 po dramatycznym finiszu i golu Couhaiba Driouecha w 94. minucie. Później pozostało tylko czekać na wynik Feyenoordu Rotterdam, głównego rywala w walce o tytuł.

Wyniki Feyenoordu były ostatnio słabe. Tym razem ekipa prowadzona przez Robina van Persiego, zremisowała bezbramkowo z FC Volendam. W tym spotkaniu pełne 90 minut rozegrał Jakub Moder. Ten wynik przypieczętował mistrzostwo PSV, które ma aż 17 punktów przewagi w tabeli Eredivisie.

Dramat kapitana PSV

Radość z tytułu przyćmiła jednak poważna kontuzja kapitana zespołu. Jerdy Schouten doznał zerwania więzadeł krzyżowych podczas meczu z FC Utrecht i będzie pauzował przez wiele miesięcy.

Do urazu doszło w 65. minucie, gdy zawodnik złapał się za kolano i musiał opuścić boisko na noszach. Początkowo istniała nadzieja, że kontuzja nie okaże się tak poważna, jednak szczegółowe badania potwierdziły najgorszy scenariusz.

– Od razu poczułem, że coś jest nie tak. Miałem nadzieję, że nie jest aż tak źle, ale niestety tak się stało. To ogromny cios – przyznał cytowany  zawodnik w komunikacie klubu.

Uraz oznacza nie tylko koniec sezonu dla 29-latka, ale także brak szansy na udział w Mistrzostwach Świata. Pomocnik był poważnym kandydatem do gry w reprezentacji Holandii na tym turnieju, prowadzonej przez Ronalda Koemana.