Widzew Łódź nie zamierza przeprowadzać rewolucji kadrowej, ale wiele wskazuje na to, że tego lata kibice mogą doczekać się kilku bardzo głośnych transferów. Według informacji portalu "Meczyki.pl" łódzki klub prowadzi rozmowy z etatowym reprezentantem Polski, a jednocześnie analizuje możliwość pozyskania dwóch czołowych piłkarzy Górnika Zabrze. Tak więc jest grubo.
Karol Świderski na radarze Widzewa Łódź
Najgłośniejszym nazwiskiem łączonym obecnie z Widzewem Łódź jest Karol Świderski. Reprezentant Polski ma ważny kontrakt z Panathinaikosem, ale według doniesień trwają już zaawansowane rozmowy dotyczące jego ewentualnego powrotu do Ekstraklasy. Bo jednak w Grecji był tylko rezerwowym i mógł narzekać na liczbę minut.
- Sprawdź wyniki na żywo
Transfer Karola Świderskiego do Widzewa Łódź nie będzie jednak łatwy. Napastnik ma wysokie wymagania finansowe, a jego umowa z greckim klubem obowiązuje jeszcze przez dwa lata. Mimo to działacze z Łodzi liczą, że uda się wypracować porozumienie podobne do tego, które wcześniej pozwoliło sprowadzić Bartłomieja Drągowskiego.
W poprzednim sezonie Świderski rozegrał 46 spotkań, zdobył dziewięć bramek i zanotował cztery asysty, ale jak się już przeanalizuje, ile grali jego koledzy, to "Świder" zajął w swoim zespole dopiero 11. miejsce i wiosną grał już zdecydowanie mniej. Według portalu "Transfermarkt" jego wartość wynosi obecnie 4,5 miliona euro. We wszystkich czterech meczach play-off Ligi Europy wchodził z ławki.
Widzew obserwuje gwiazdy Górnika Zabrze
To nie koniec ambitnych planów transferowych Widzewa. Klub monitoruje również sytuację Patrika Hellebranda i Maksyma Chłania z Górnika Zabrze.
Obaj zawodnicy mieli ogromny wpływ na wyniki Ekstraklasy, należeli do najważniejszych postaci zabrzańskiej drużyny w ostatnim sezonie. Hellebrand zakończył rozgrywki z bilansem czterech goli i dwóch asyst, ale to piłkarz regulujący tempo gry w środku pola, natomiast Chłań zdobył osiem bramek i dołożył sześć ostatnich podań. Obaj walnie przyczynili się do wicemistrzostwa Polski i zdobycia Pucharu Polski.
Co istotne, w kontraktach obu piłkarzy znajdują się klauzule odstępnego. Za Hellebranda trzeba zapłacić 1,7 miliona euro, a za Chłania trzy miliony euro. Widzew zna te warunki i finansowo jest w stanie przeprowadzić takie operacje.
Widzew analizuje kolejne ruchy
Według medialnych informacji Widzew ma już ustalone warunki finansowe z Patrikiem Hellebrandem. Czech wzbudza zainteresowanie także za granicą, ale nie wszystkie kierunki są dla niego atrakcyjne.
– Zawsze mówię, że jestem bardzo szczęśliwy w Górniku. W Zabrzu czuję się jak w domu. Czasami może przyjść coś takiego, że nie możesz powiedzieć nie, ale… Umówiliśmy się z agentem, że spotkamy się w kolejnym tygodniu, bo nie chcieliśmy przed ważnym meczem o tym rozmawiać. Zobaczymy, co mi pokaże, co będzie. Nie będę na siłę szukał zmiany. Nie wiem, co musiałoby przyjść, żebym odszedł, ale nie znam ofert, więc ciężko mówić - mówił niedawno w "Weszło".
W przypadku Maksyma Chłania sytuacja pozostaje otwarta. Widzew rozważa różne warianty wzmocnienia skrzydeł, gdzie tacy gracze jak Fornalczyk czy Bukari nie zachwycają, a ostateczna decyzja ma zależeć między innymi od powodzenia rozmów dotyczących innych kandydatów.
A to nie wszystko, bo już wcześniej był temat poważnego zainteresowania Widzewa Kamilem Jakubczykiem z Arki Gdynia. Mówi się, że Widzew wybierze jednego z dwóch piłkarzy – Hellebranda lub właśnie Jakubczyka.
Przewijają się też inne nazwiska, które mogłyby znacząco wzmocnić ofensywę - m.in. Tomas Bobcek, Camilo Mena czy Afimico Pululu.
